Młode wieloboistki w czołówce światowej

Karolina TYmińska
 fot. Piotr Matusewicz  /  źródło: Pressfocus

– Takich talentów nie mieliśmy w tej konkurencji już dawno – komentuje trener kadry juniorek Andrzej Sieradzki. Młode Polki uzyskały czołowe wyniki na świecie w 2016 roku.

Czas w sporcie płynie szybko i ani się nie obejrzeliśmy, a od brązowego medalu mistrzostw świata seniorów, jaki w Berlinie wywalczyła siedmioboistka Kamila Chudzik, minęło siedem lat. Polka na stadionie olimpijskim uzyskała znakomity wynik 6471 pkt, bijąc po drodze aż trzy rekordy życiowe. Niestety po tym sukcesie ani ona, ani rywalizująca z nią Karolina Tymińska, do osiągnięcia już nie nawiązały, chociaż tą drugą od brązu w MŚ 2011 w Daegu dzieliło zaledwie 28 punktów. Na tym czas chwały Polek się skończył. Dla przykładu, aktualna mistrzyni kraju Izabela Mikołajczyk (KS Warszawianka) legitymuje się rekordem życiowym na poziomie 5968 punktów. Przy Chudzik i Tymińskiej to przepaść.

 

Z ratunkiem idzie utalentowana młodzież. 19-letnia Weronika Grzelak z Górnika Wałbrzych w wiosennych wielobojach we Wrocławiu wyśrubowała rekord życiowy (lżejszym sprzętem) do 5625 pkt, co na listach światowych w swojej kategorii wiekowej dało jej 10. wynik. Jeszcze wyżej i z jeszcze lepszym wynikiem (5674 pkt, również we Wrocławiu, ale w trakcie Ogólnopolskiej Olimpiady Młodzieży) znalazła się siedemnastoletnia Adrianna Sułek (Zawisza Bydgoszcz). Wśród juniorek młodszych uzyskała tego lata 7. wynik globu. Tak dobrze nie było od dawna.

 

- W bezpośredniej rywalizacji te dziewczyny nie osiągnęły jeszcze w stawce międzynarodowej spektakularnych sukcesów, ale jak na to, co ostatnio z wielobojem działo się w Polsce, uważam, że mają wielki potencjał. Prawda jest bolesna, że do lekkiej atletyki rzadko trafiają największe talenty, a zazwyczaj ci, którzy najpierw próbują sił w innych dyscyplinach. W przypadku dziewcząt udało się zatrzymać na stadionie najlepiej predysponowane ku wielobojowi i to mnie cieszy – mówił na zgrupowaniu kadry w Zakopanem ich kadrowy trener Andrzej Sieradzki. Pod wrażeniem ich możliwości był także mistrz Europy z Amsterdamu w skoku o tyczce Robert Sobera. Jak przyznał, jeśli panie ominą kontuzje, wkrótce powinny zaprowadzić nowy porządek na podium w kraju. A później powalczyć o wysokie miejsca za granicą.

 

W 2017 roku celem obu pań będą mistrzostwa Europy juniorów, które w dniach 20-23 lipca odbędą się we włoskim Grosseto.

 

Mannequin challenge w biegowym stylu

Z tej samej kategorii