Pierwszy mecz ma być wielkim wydarzeniem

14 mar, 12:00

Kibice sochaczewskiego rugby znają już datę i godzinę pierwszego meczu Orkana w nowym sezonie na własnym boisku. Siódmego kwietnia o godz. 16.00 podejmą mistrzów Polski – MasterPharm Budowlanych Łódź. W klubie już rozpoczęły się przygotowania do tego wydarzenia.

Rugbiści 8 marca

- Marzy nam się, by jak za dawnych czasów każdy mecz rugby w Sochaczewie był świętem całego miasta. Legendarna „Maracana” zapełniała się kiedyś po brzegi, gdy na boisko wybiegali rugbiści. Słynna jest historia, że nawet ksiądz z ambony kościoła św. Wawrzyńca zapraszał wiernych na mecz – mówi jedna z legend sochaczewskiego klubu, jego założyciel, były trener i dyrektor, wciąż wierny fan – Bogdan Pietrak (klub zakładał m.in. ze swoim bratem bliźniakiem Ireneuszem).

- To nie będzie tylko mecz, to będzie cały dzień z rugby na stadionie MOSiR przy Warszawskiej – dodaje grający menedżer Orkana, Maciej Brażuk. – Szykujemy mnóstwo atrakcji. Zaczniemy już o godz. 12.00 od meczu juniorów, potem być może po raz pierwszy od lat na boisko wybiegną sochaczewskie „Tygrysice”, które reaktywowały swoją działalność. Meczowi będzie towarzyszył rodzinny piknik, będzie loteria z nagrodami dla tych, którzy zdecydują się wykupić cegiełkę na rozwój sochaczewskiego rugby – dodaje Brażuk.

Rugbiści na swój pierwszy mecz zapraszali już w Dzień Kobiet 8 marca, gdy pojawili się z kwiatami pod dworcem PKP i pod Urzędem Miasta. Każda z pań z życzeniami od zawodników dostawała goździka oraz zaproszenie na mecz z Budowlanymi. Akcja została przyjęta z ogromną sympatią. Na miejskim profilu Facebooka galeria zdjęć z tego wydarzenia ma ponad 260 „lajków”, co jest jednym z najlepszych wyników w historii portalu.

- Na meczach rugby w Sochaczewie zawsze jest wiele kibicek. Chcieliśmy im za to podziękować i zachęcić do przyjścia na kolejne spotkania Orkana. Jestem przekonany, że będzie na co popatrzeć – mówi prezes RC Robert Dłutek.

Drużyna cały czas trenuje bardzo solidnie. Frekwencja na treningach nie spada poniżej 22-25 zawodników, a jeszcze wzrośnie, gdy dojadą zawodnicy z zagranicy.

- Czekamy już tylko na pozwolenia na pracę dla nich. Wnioski są złożone, ale jak wiadomo na ten dokument trzeba trochę poczekać. Na pewno zdążymy ściągnąć wszystkich na pierwszy mecz z Arką Gdynia, który rozegramy 31 marca na wyjeździe. Mogę już zdradzić, że będzie to pięciu rugbistów z zagranicy. Dwóch Gruzinów, dwóch reprezentantów Kenii i reprezentant Zimbabwe – mówi Maciej Brażuk.

Warto pamiętać, że we Francji przebywa obecnie jeszcze dwóch zawodników Orkana – Tomasz Markiewicz, który trenuje i gra w S.O Givors, oraz Michał Gadomski (CS Bourgoin Jallieu), którzy będą dołączać do zespołu na najważniejsze mecze w Ekstralidze.

- Obu wysłaliśmy do Francji w porozumieniu z byłym trenerem kadry Tomaszem Putrą, który mieszka w Givors, w przeszłości wielokrotnie prowadził tamtejszy zespół, a obecnie jest trenerem w akademii rugby Bourgoin. To jeden z najlepszych takich ośrodków we Francji. Poprosiliśmy Tomka, by umieścił tam naszego „Gandzię”. Z tego co wiemy, tamtejsi szkoleniowcy są z niego bardzo zadowoleni. Tomek Markiewicz zbiera szlify w seniorskiej ekipie Givors. Nie zawsze wychodzi w pierwszym składzie, ale dużo się uczy. Te trzy miesiące, jakie obaj spędzą tam przed startem ligi, to jak rok gry w naszej Ekstralidze. Jestem pewien, że wrócą do nas odmienieni, to będą kolejne wzmocnienia Orkana – zapowiada Brażuk.

- Zdecydowaliśmy też, że zostanie z nami na stałe Gruzin Sandro Jeliab, który bardzo dobrze wypadł podczas test-meczu z Mountfield Říčany. Świetnie stał w młynie, robił duże wyłomy w grze ofensywnej. Na pewno też będzie dużym wzmocnieniem młyna – dodaje Dłutek.

W najbliższy piątek seniorzy jadą na ostatnie, krótkie przedsezonowe zgrupowania do Spały. Przez trzy dni będą pracować nad taktyką, poruszaniem się po boisku, łączeniem gry formacji.

- Chcemy by zawodnicy w dobrych warunkach potrenowali przez trzy dni. Uznaliśmy, że będzie to lepsze rozwiązanie niż kolejny sparing – mówi trener pierwszej drużyny Maciej Misiak.