Mamy nową gwiazdę bieżni.

23 cze, 18:28

Zakończył się okres zdobywania minimów na lekkoatletyczne mistrzostwa Europy U18 w węgierskim Győr. Gwiazdą naszej reprezentacji będzie Pia Skrzyszowska.

pia

Warto czasami zwracać uwagę na imprezy młodzieżowe, bo wśród ich uczestników zawsze są następcy obecnych gwiazd. W Polskim Związku Lekkiej Atletyki zakończyło się właśnie okienko, w którym nasi juniorzy w wieku do 18 lat mogli uzyskiwać minima na na lipcowe mistrzostwa Europy U18 w Győrze. Na Węgry będzie mogło pojechać aż 60 biało-czerwonych, jednak w kilku konkurencjach potrzebne będą dodatkowe eliminacje krajowe. Statystyk Tomasz Spodenkiewicz (właściciel twitterowego profilu Athletics News) zauważył, że na dystanse 100 metrów panów czy w tyczce pań mamy aż pięciu zawodników ze wskaźnikami, niestety każde państwo może do jednej konkurencji wystawić maksymalnie dwóch.

Absolutnie największą gwiazdą naszej ekipy na Węgrzech będzie sprinterka Pia Skrzyszowska. Urodzona w 2001 roku córka Joanny Bartczak, świetnej niegdyś skoczkini w dal, wypełniła minima w aż czterech różnych konkurencjach! Na dystansie 100 metrów legitymuje się rekordem życiowym 11,81 s, na 200 m pobiegła już 24,17 s, na „krótkich płotkach” wykręciła wynik 13.61, a do tego świetnie skacze w dal – 6,08 metra.

Zawodniczka Przemysława Radkiewicza nie we wszystkich konkurencjach w tym sezonie biła życiówki, jednak do imprezy docelowej jest jeszcze trochę czasu. – Nie zawsze trzeba bić życiówki, ważne żeby wychodziły w najważniejszych momentach. Na razie cieszę się, że mogę startować z utytułowanymi zawodniczkami – mówiła skromnie zimą, jak zawsze póki co stresując się przed kamerą. Pod dachem tej zimy wyszły jej jednak najlepsze na razie biegi. W styczniu poprawiła należący do Klaudii Siciarz rekord Polski U-18 na 60 metrów przez płotki, a dystans bez płotków pokonała o 0.06 sekundy szybciej niż rekord kraju U-18 Ewy Swobody. Mimo to na razie najlepiej czuje się jako skoczkini w dal.

Jej talent często jest zresztą porównywany do rezultatów Ewy, chociaż wszechstronność – do samej Ireny Szewińskiej. W systemie PZLA warszawianka ma wpisane wyniki z ponad 10 konkurencji oraz z wieloboju, gdzie przecież należy m.in. pchać kulą czy skakać wzwyż.