Bokserzy zbierają na szkolenie dzieci. „Chcemy wychować mistrzów świata”

bokserzy młodzi
 źródło: Materiał prasowy

„Wychować mistrzów świata” – to marzenie i nazwa projektu warszawskiego klubu Fenix Fight Club. Jego właściciele właśnie uruchomili zbiórkę. Żeby było na rękawice, skakanki, koszulki. Jak dobrze pójdzie, to może i na remont salki. - Niestety wielu naszych podopiecznych nie stać nawet na zakup stroju – przyznaje koordynator projektu Kamil Sołdacki.

Projekt „Wychować mistrzów świata” ruszył w praskim Fenix Fight Clubie w ubiegłym tygodniu. Jednym z pomysłodawców był trener i właściciel organizacji Hubert Migaczew.

 

- Wierzymy, że boks pod okiem odpowiednich osób uczy systematyczności, pokory, samodyscypliny, szacunku do drugiej osoby oraz wytrwałego dążenia do celu. Są to owoce ciężkich treningów, które mają realny wpływ na wszystkie aspekty życia. I właśnie takich mistrzów – w ringu, jakim jest każdy nowy dzień i jego wyzwania – pragniemy wychowywać – przyznaje były trener kadry narodowej i drużyny Hussars Poland.

 

Migaczew woli mówić o powyższych celach niż o presji wychowywania mistrza. - Mistrz to marzenie – stwierdza. Klub, który na prawym brzegu Wisły prowadzi od dekady, jednego dobrego boksera już jednak na koncie ma. Mateuszem Trycem, który w kwietniu zadebiutował w Legionowie na zawodowych ringach, zainteresowała się grupa Babilon Promotion.

 

Dla dzieci chcących iść w ślady Fryca (choć nikt nie broni im mieć za idola kogokolwiek innego) zajęcia są bezpłatne. Mimo to ci, którzy przychodzą, często nie mają za co kupić sobie choćby strojów na trening. - A co dopiero mówić o kupnie rękawic bokserskich. Aby treningi dalej mogły dalej odbywać się w sprzyjających warunkach i na najwyższym poziomie, potrzebujemy doposażyć naszą salę – napisał nam koordynator projektu Kamil Sołdacki.

 

Żeby się rozwijać, klub uruchomił zbiórkę pieniędzy za pośrednictwem crowdfundingowej platformy Odpalprojekt.pl. Można do niej przejść tędy. Maksymalna ustalona kwota zbiórki to 55 tysięcy złotych, ale nawet przy mniejszych sumach wydatki są już dokładnie zaplanowane. Za 7 tys. można kupić 50 par rękawic, za 6250 zł – 25 zestawów dresów, a za 500 – 25 skakanek. Remont sali to koszt 35 tys. złotych. Chodzi o to, by m.in. zamienić wykładzinę na gumową.

 

Co ciekawe, wpłata całej sumy daje możliwość zostania tytularnym sponsorem klubu.

 

Zbiórka potrwa do 30 czerwca. Dotąd zebrano od 11 darczyńców 1170 złotych.

Komentarze

Napisz komentarz
No photo
No photo~F.AUżytkownik anonimowy
~F.A :
No photo~F.AUżytkownik anonimowy
Cześć. Jako klubowicz proszę o wsparcie dla tego projektu. To bardzo ważny klub na pradze, jeden z nielicznych, które wspieraja rozwój dzieci oraz młodzieży. Z góry dziękuję za pomoc. Ufundujmy mlodym talenton to co im potrzebne. Te dzieciaki są wspaniałe. F.A
6 cze 20:45
Liczba głosów:0
0%
0%
Link do tego komentarza:
Z tej samej kategorii