Psycholog: Przenieśliśmy życie do sieci. Nawet sport od tego nie ucieknie

Maciej Kot
 fot. Rafał Oleksiewicz  /  źródło: Pressfocus

- Świadome korzystanie z mediów i budowanie adekwatnej, stabilnej samooceny sportowca to jedyna droga do tego, by nie dać się wytrącić z równowagi - analizuje psycholog sportu Daria Abramowicz.

Kiedy myślę o funkcjonowaniu sportowców w świecie mediów do głowy przychodzą mi trzy sytuacje. Pierwsza to transfer Martina Ødegaarda do Realu Madryt. Okrzyknięty wielkim talentem zaledwie 16-letni Norweg z dnia na dzień stał się wielką gwiazdą. Pojawiał się w telewizji, radio, a przede wszystkim w Internecie. Media społecznościowe były rozgrzane do czerwoności, bo oto pojawił się potencjalny następca Cristiano Ronaldo. W końcu Ødegaard został z Realu wypożyczony i dziś gra w holenderskim Heerenveen. Druga sytuacja to drugi kraniec sportowej drogi. Jedna z najlepszych polskich siatkarek, 37-letnia Dorota Świeniewicz zakończyła karierę po serii hejterskich, anonimowych wpisów w Internecie. Pojawiły się nawet głosy, że była przewrażliwiona, że skoro takie komentarze skłoniły ją do zakończenia kariery, to być może nie była wystarczająco zmotywowana do tego, aby trenować i rywalizować.

 

Z jednej strony bardzo młody sportowiec u progu kariery, z drugiej doświadczona zawodniczka rywalizująca na poziomie mistrzowskim. Bez rozmowy samymi bohaterami tych historii trudno jednoznacznie stwierdzić, że to właśnie presja związana z mediami zadecydowała o tym, że ich kariery potoczyły się tak, a nie inaczej. Czynników mogło być więcej, jednak od momentu dynamicznego rozwoju Internetu wątek tego rodzaju napięcia i stresu jest w sporcie na różnych poziomach obecny coraz częściej. Dlaczego? Z kilku powodów.

 

Wraz z rozwojem sportowym najczęściej poprawiają się wyniki. Z kolei w parze z sukcesami zawodnik zaczyna odczuwać rosnącą popularność. Pojawia się rozpoznawalność, a przede wszystkim powstają oczekiwania społeczeństwa - często wyrażane poprzez komentarze w sieci. Z oczekiwaniami rodziców lub innych bliskich osób zawodnik może sobie poradzić (choć bywa to bardzo trudne) za pomocą rozmowy. Na to, co pojawia się w Internecie sportowiec nie ma wpływu. I właśnie to warto przekazywać zawodnikom. Skupianie się na tym, na co mają wpływ daje im realne narzędzia do działania. Gdy tego wpływu brak, może pojawić się zwątpienie, a w kontekście hejtu także frustracja czy złość. Takie emocje negatywnie wpływają na nastrój, dyspozycję, a co za tym idzie i wyniki zawodnika.

 

Większość badań psychologów dotyczy negatywnych komentarzy w Internecie. Warto jednak zaznaczyć, że na sportowca niekorzystnie mogą wpływać także komentarze, które same w sobie są…pozytywne. Ich duża liczba może powodować, że zawodnik doświadczy ciężaru oczekiwań, z którymi bardzo trudno będzie mu sobie poradzić. O ile komentarze wywołujące presję pojawiają się najczęściej przed ważnymi zawodami, o tyle opinie „po” mogą wyraźnie wpływać na samoocenę. Wówczas zawodnik może doświadczyć wątpliwości co do swoich możliwości, może to negatywnie wpłynąć na jego pewność siebie i poczucie własnej wartości. To trudne szczególnie dla młodych sportowców, którzy dopiero budują swoją tożsamość i mierzą się z wieloma nowymi doświadczeniami.

 

Wspomniałam o trzech sytuacjach, które kojarzą mi się z tematem „Sportowiec i media”, a opisałam dopiero dwie. Trzecia dotyczy pytania, które zadał mi pewien trener przed igrzyskami olimpijskimi w Rio de Janeiro. Pytał, czy powinien odciąć swoje zawodniczki od mediów społecznościowych, aby nie narażać ich na zagrożenia (między innymi te, które opisałam powyżej) z nimi związane. Przeanalizowaliśmy potencjalne pozytywne i negatywne konsekwencje takiego działania. Bardzo ważnym wnioskiem było zwrócenie uwagi na istotne dla sportowców (zwłaszcza młodych, a wspomniane zawodniczki miały 20 lat) funkcje mediów społecznościowych. Dzięki nim sportowcy utrzymują kontakt z rodziną oraz przyjaciółmi i mogą uzyskać wsparcie, szczególnie w sytuacjach, które są dla nich trudne, stanowią wyzwanie i generują silne emocje. Mogą na chwilę oderwać się od trudów treningu i nie ma w tym niczego niewłaściwego. Media społecznościowe pełnią także funkcję komunikacyjną i rozrywkową, co w kontekście trudów przygotowań do igrzysk i samych zawodów w Rio było bardzo ważne.

 

Takie „odcięcie” może być szczególnie trudne (i przynieść odwrotny do oczekiwanego skutek) dla sportowców młodszych pokoleń, które na co dzień funkcjonują w świecie Internetu i mediów społecznościowych. To trudny wątek, ale zamiast stosowania tak radykalnych rozwiązań warto rozważyć inną postawę. Kluczem, podobnie jak w wielu innych kwestiach, jest rozmowa i zwiększanie świadomości. W tym miejscu warto wspomnieć o ważnej roli rodziców i trenerów. Rodziców, ponieważ to od nich zależy w dużej mierze to, jak ich dziecko - to samo, które jest sportowcem - funkcjonuje w świecie dynamicznie rozwijającego się Internetu i nowych mediów. Trenerów, ponieważ mają ogromny wkład w budowaniu sportowej tożsamości i poczucia wartości zawodnika. W tym kontekście pojawia się także psycholog. Wsparcie w radzeniu sobie z presją związaną z szeroko pojętymi „mediami” to dziś jeden z podstawowych obszarów pracy psychologów sportu. Warto z niego skorzystać nie tylko w sytuacji kryzysu, który może pojawić się na tym polu, ale także w ramach tak zwanej psychoedukacji. Psycholog sportu może pokazać zarówno zawodnikom, jak i rodzicom oraz trenerom, jak radzić sobie z tym specyficznym rodzajem presji.

 

Nie ma więc magicznego sposobu. Co więcej, moim zdaniem w dzisiejszych czasach nie da się „odciąć” sportowców od mediów, a zwłaszcza od Internetu. Przenieśliśmy swoje życie do sieci i do pewnego stopnia przeniósł się tam także sport. Kluczem jest świadome korzystanie z mediów i budowanie adekwatnej, stabilnej samooceny sportowca, szczególnie w młodym wieku. Dzięki temu to nie Internet będzie kształtował jego myślenie o samym sobie i o świecie. We wszystkich aspektach.

SK

Komentarze

Napisz komentarz
No photo
No photo~#Użytkownik anonimowy
~# :
No photo~#Użytkownik anonimowy
Czy takie głaskanie po głowach jest dla nich dobre? Popłakał się przez komentarze? To może niech zmieni zawód.
19 kwi 09:35
Liczba głosów:0
0%
0%
Link do tego komentarza:
Z tej samej kategorii