Warto poszerzyć perspektywę. Psycholog sportu potrzebny nie tylko na problemy

Marcin Gortat Camp
 fot. Wojtek Figurski  /  źródło: 058sport.pl

- W sytuacji, w której przygotowanie techniczne, taktyczne i motoryczne zawodników jest na podobnym poziomie, o sukcesie najczęściej decyduje psychika - pisze w felietonie dla "Polski na Medal" psycholog Daria Abramowicz. Warto zacząć współpracę z psychologiem wcześnie, a nie dopiero przed wielkim wyzwaniem. To nie tylko wsparcie w radzeniu sobie z kryzysami. To przede wszystkim szansa na rozwój.

Najpierw było negowanie. Psycholog nie jest w sporcie potrzebny, bo jedynie przestawia coś w głowie zawodnika i sprawia, że ten nie „działa” tak, jak chce tego trener. Spotykam się z taką postawą do dziś, szczególnie ze strony trenerów i nie zawsze są to szkoleniowcy „starej daty”. Potem było niedocenianie. Psycholog nie jest w sporcie potrzebny, bo jego praca nie wnosi w szkolenie niczego wartościowego. Zresztą, jeśli ktoś musi skorzystać z pomocy psychologa oznacza to, że jest psychicznie chory. Tak, takie zdania można usłyszeć z ust niektórych trenerów także dziś. Jeszcze pięć lat temu taka postawa była powszechna. Wreszcie nadeszły igrzyska olimpijskie w Rio de Janeiro. Dla wielu bardzo trudne. Na wymagającym terenie, w trudnych warunkach. I nagle wielu trenerów, rodziców i samych zawodników (z większym doświadczeniem) zobaczyło, jak ważna jest w sporcie psychika i jak wyraźnie wpływa na osiągane przez sportowców wyniki.

 

Odzwierciedlenie w rzeczywistości znalazło zdanie, które powtarzałam od dawna: w sytuacji, w której przygotowanie techniczne, taktyczne i motoryczne zawodników jest na podobnym poziomie, o sukcesie najczęściej decyduje psychika. Po zakończeniu igrzysk wyraźnie dostrzegliśmy zmianę w postawie wielu trenerów. Psychologia sportu zaczęła być postrzegana, podobnie jak dieta, fizjologia wysiłku czy przygotowanie motoryczne, jako integralna gałąź szkolenia sportowców zmierzających do osiągnięcia mistrzowskiego poziomu.

 

O tym, jak ważna w sporcie profesjonalnym jest psychologia piszę i mówię bardzo często. Podpieram się także własnym, ponad dwudziestoletnim doświadczeniem w roli zawodniczki i trenera. W tym obszarze świadomość społeczna znacznie się zwiększyła, ale czas spojrzeć na rolę psychologii w sporcie znacznie szerzej. Między innymi temu służą wszystkie teksty, które publikuję w ramach projektu „Polska Na Medal”. Pokazaniu innej perspektywy i różnicy. Psychologia sportu - w dążeniu do mistrzostwa, a psychologia w sporcie i aktywności fizycznej to bowiem dwie różne kwestie. Ta druga, o wiele szersza perspektywa, dotyczy dzieci, młodzieży, rodziców, trenerów i wychowawców oraz osób, które uprawiają sport amatorski. Przejawia się na poziomie relacji międzyludzkich, emocji, radzenia sobie z wyzwaniami i kryzysami, a także wychowania poprzez sport.

 

Psychologia stanowi wartość dodaną już na poziomie wychowywania poprzez sport. Gdy dziecko w wieku 6-7 lat rozpoczyna swoją przygodę ze zorganizowaną aktywnością fizyczną, trafia do grupy rówieśniczej, w jego życiu pojawia się trener, zaczyna doświadczać tego, czym są obowiązki, sukcesy i niepowodzenia sportowe. Już na tym etapie możemy jako psychologowie pomagać dziecku w zdobywaniu umiejętności potrzebnych w rozwoju emocjonalnym, poznawczym i społecznym. Robimy to wspólnie z rodzicami i wychowawcami. Te bezcenne narzędzia rozwijamy już wtedy, działając „do przodu”, budując w dzieciach kompetencje społeczne, ich tożsamość, a przede wszystkim dbając o to, aby aktywność fizyczna była przyjemnością. Bo sport ma stanowić furtkę do zdrowego i zrównoważonego rozwijania się.

 

Dokładnie w ten sam sposób - szeroko - warto spojrzeć na rolę psychologii w pracy trenera, nauczyciela i wychowawcy. Wydawać by się mogło, że miejsce psychologa sportu jest tam, gdzie pojawia się kryzys, gdzie trener „nie radzi sobie” z zawodnikami, gdzie są porażki i konflikty. Tymczasem poszerzmy perspektywę. Psychologia w sporcie daje specjalistom pracującym w obszarze aktywności fizycznej dużo więcej. Pozwala czerpać satysfakcję z tego, co robią. Pomaga w zrozumieniu tego, jak funkcjonują grupy, jak ważna jest odpowiednia, asertywna komunikacja, jak radzić sobie z własnymi, niekiedy trudnymi emocjami. Jak pracować z chłopcami, a jak z dziewczynkami i w jaki sposób wychowywać dzieci poprzez sport. Możemy budować kompetencje i iść do przodu, a nie wkraczać z interwencją psychologiczną jedynie wtedy, gdy pojawia się kryzys.

 

I wreszcie rodzice. Nikt tak nie kibicuje dzieciom i nikt w taki sposób nie przeżywa tego, czego doświadczają młodzi sportowcy. Jak już pisałam na łamach serwisu „Polska Na Medal”, rodzice często doświadczają stresu, napięcia, towarzyszą im trudne emocje. Jeśli spojrzymy na rodzinę jako na pewien organizm, emocje rodziców wpływają na dziecko. Emocje rodziców wpływają także na trenera. Ten system naczyń połączonych pojawia się już na bardzo wczesnym etapie aktywności sportowej dziecka, często już w wieku przedszkolnym lub wczesnoszkolnym. Psycholog sportu może pomagać w budowaniu dobrych, pozytywnych wzorców w wychowaniu dzieci poprzez sport. To kapitał, który zaprocentuje w kolejnych latach na wielu płaszczyznach, nie tylko bezpośrednio związanych ze sportem. Pozwoli między innymi na budowanie trwałych, bliskich relacji rodziców i dzieci, opartych na zaufaniu i wsparciu. Pomoże w wykorzystaniu bezcennych umiejętności, które daje sport w edukacji i na przykład w przyszłym życiu zawodowym dziecka. Znowu więc…nie interweniujemy w kryzysie, a budujemy wzorce i wyposażamy w narzędzia.

 

Odpowiadając więc na pytanie, kiedy zacząć pracować z psychologiem sportu lub czy warto robić to już na poziomie aktywności fizycznej dzieci odpowiadam: wcześnie. Nie wtedy, gdy zawodnik na poziomie juniorskim doświadcza wypalenia lub nie potrafi poradzić sobie z lękiem i stresem. Wtedy, gdy dziecko rozpoczyna swoją przygodę ze sportem, a dorośli w jego życiu chcieliby wychować młodego człowieka poprzez sport, korzystając z zasobów, które za sobą niesie. Do tego potrzebna jest otwartość i świadomość, ale rzeczywistość pokazuje, że widzimy coraz więcej. Warto poszerzyć perspektywę!

Z tej samej kategorii