Mama z dzieckiem. „Oczywiście, że da się być aktywnym po porodzie”

Zawodnicy na trasie
 fot. Tomasz Gzell  /  źródło: PAP

To nieprawda, że ciąża oznacza koniec atrakcyjnej figury, a wychowanie dziecka jest na tyle wymagającym „sportem”, że na inne nie ma już czasu. - Nie potrzeba ani karnetu na siłownię, ani trenera personalnego. Możemy być trenerkami same sobie – przekonuje dziennikarka Canal Plus i matka pięcioletnich bliźniaków Daria Kabała-Malarz. W ramach akcji „Rusz się z Kubusiem” przygotowała 8 pomysłów na aktywny wypoczynek z dzieckiem.

W piątek 7 kwietnia obchodzimy Światowy Dzień Zdrowia. Chcemy lub nie – dotyczy wszystkich: rodziców, samotnych, młodych, starszych, pełno i niepełnosprawnych. Gdy jest – pozostaje niezauważone, ale gdy go brakuje, przypominamy sobie, jak bardzo za nim tęsknimy. A zdrowie to także sport i rekreacja, która najlepiej smakuje ze znajomymi lub w rodzinnym gronie. Wbrew negatywnym stereotypom, nie przeszkadza w jej kultywowaniu obecność dziecka, co w ośmiu punktach starają się udowodnić inicjatorzy akcji „Rusz się z Kubusiem”:

 

1. Poszukiwacze skarbów
- Muszą pojawić się te słynne tajemnicze endorfiny – mówi srebrna medalistka MŚ w skoku o tyczce Monika Pyrek. - Dlatego zaczynając przygodę ze sportem, nie można od razu chcieć zostać maratończykiem. Powinniśmy małymi kroczkami przesuwać się do przodu. Warto też wyznaczyć sobie cel i najlepiej od razu wskazać nagrodę za jego zrealizowanie. Oczywiście liczy się również poczucie spełnienia i ćwiczenie silnej woli.

 

Nie da się ukryć, że na dużo więcej kreatywności w planowaniu aktywności mogą sobie pozwolić mamy starszaków. Warto postawić na spacer po pobliskim lesie lub parku, ale wcześniej koniecznie przygotujcie dzieciakom mapę ukrytych tam skarbów. Zaznaczcie na niej punkty, w których wcześniej zostawicie wskazówki - rebusy, zagadki matematyczne i inne łamigłówki. Wykonanie kolejnych zadań zbliży wasze pociechy do celu, jakim będzie odnalezienie zaginionego skarbu. Jak przekonuje Pyrek, wysiłek powinien przede wszystkim sprawiać przyjemność.

 

2. Tor przeszkód
Aktywnie nie zawsze musi oznaczać na świeżym powietrzu. Przygotujcie w domu tor przeszkód. Możecie użyć poduszek, krzeseł, stołu, szalików, pudełek i wszystkiego, co pojawi się w rękach. Na podłodze przy pomocy kolorowej taśmy wyznaczcie ważne punkty i… wspólnie się rozciągajcie! Jeśli za oknem pojawi się słońce, przenieście aktywność na zewnątrz.

 

3. Balonowy mecz
Drobnymi aktywnościami w plenerze mogą cieszyć się nie tylko szczęśliwi właściciele przydomowych ogrodów. Wystarczy spakować skrzynkę gadżetów i pojechać choćby do miejskiego parku. Jak się bawić? Na przykład balonami. Możecie zagrać nimi w siatkówkę, koszykówkę lub badmintona. Możecie również wymyślić własną grę z własnymi zasadami - koniecznie nadajcie jej nazwę. Dzieciaki z pewnością pokochają „własną” dyscyplinę.

 

4. Rodzinne igrzyska
Na początek niech każdy z was wybierze swoją konkurencję. Obowiązuje pełna dowolność, ale możecie zaproponować: sprint, bieg tyłem, bieg z przeszkodami lub slalomem, rzut piłką na odległość lub do celu, podbijanie piłki nogą lub rękami jak najwięcej razy. Zwycięzca każdej konkurencji dostaje tyle punktów, ilu członków liczy wasza rodzina. Drugi w kolejności punkt mniej. Po każdej rozegranej konkurencji aktualizujcie tabelę, a na koniec podliczcie punkty. Dzięki rodzinnym igrzyskom poczujecie się jak prawdziwi olimpijczycy, miło i aktywnie spędzicie czas i wzmocnicie rodzinne więzi.

 

5. Śladami mistrzów
Jeśli wasze dziecko ogląda transmisje telewizyjne sportowe, zabierzcie go na stadion. Taka wycieczka edukacyjna może być świetnym impulsem do zaszczepienia w dziecku sportowego bakcyla. - Mój syn uwielbia zabawę w berka i różnego rodzaju podskoki, co akurat mnie nie dziwi - śmieje się Monika Pyrek. - Zabieram go więc na stadion lekkoatletyczny, by się wybiegał albo do parku trampolin, gdzie może w bezpieczny sposób się wyskakać. Obowiązkowo jest też rower.

 

6. Biegająca mama
Jeśli przed ciążą sporo biegaliście i myślicie o powrocie do tej formy aktywności, wystarczy tylko odpowiedni sprzęt. Jaki wózek wybrać, aby biegać z dzieckiem i na co powinna zwrócić uwagę początkująca "mama-biegaczka"? Wspólne treningi można rozpocząć już z dzieckiem, które nauczyło się samodzielnie siedzieć. Nic jednak nie stoi na przeszkodzie, by korzystać z wózka biegowego już od samych narodzin. Jeżeli wybierzemy bieganie z wózkiem, należy zwrócić uwagę, czy ma on skrętne koło przednie. Ważne, by miał też opcję blokowania. Zanim wybierzecie się na swoją pierwszą wspólną przebieżkę, dokładnie zaplanuj trasę. Ważne, aby droga, po której będziecie pędzić z wózkiem, była równa i bezpieczna.

 

7. Podchody
Kiedy brakuje nam pomysłów na nowe rodzinne aktywności, warto sięgnąć pamięcią do czasów dzieciństwa. Wtedy przecież nigdy nie było czasu na nudę! Być może twoją ulubioną podwórkową zabawą była gra w klasy, może uwielbiałaś skakać przez gumę, a może nie miałaś sobie równych w podchodach? Pokaż swoim pociechom jak bawiłaś się, kiedy byłaś w ich wieku.

 

8. Kubuś Waterrr Run
Kubuś zainicjował kampanię „Rusz się z Kubusiem”, której ambasadorami są piłkarze Kamil Grosicki, Michał Pazdan i Bartosz Kapustka, by wspierać świadome i aktywne mamy oraz ich pociechy w codziennej aktywności. W tym roku już po raz kolejny odbędzie się seria eventów biegowych dla najmłodszych, czyli Kubuś Waterrr Run. To sześć imprez, które w czerwcu i we wrześniu odbędą się w różnych miastach Polski. Biegi przeznaczone są dla dzieci z klas 4-6 szkół podstawowych, a swoich reprezentantów mogą zgłaszać do udziału szkoły.

 

- Wszystkie dzieci lubią ruch, trzeba im tylko pokazać jak wiele jest sposobów na aktywność – uważa Kabała-Malarz. - Nam też zdarza się uprawiać dyscypliny mało popularne, raczej sytuacyjne: na przykład kiedy po sprzątaniu można się rozruszać i pośmiać, na przykład jesienią, organizując zawody w skokach przez góry liści. Świeże powietrze, ruch i wspólne spędzanie czasu to najlepsze, co możemy dać naszym dzieciom – podkreśla dziennikarka.

Baner

Komentarze

Napisz komentarz
No photo
No photo~SandruśkaUżytkownik anonimowy
~Sandruśka :
No photo~SandruśkaUżytkownik anonimowy
Wiadomo, że się da. Ja może i nie jestem jakoś mega usportowiona ale staram się chodzić na spacery z moim maluszkiem co rusz i tez staram się w miarę truchtać:D dlatego potrzebowałam wózka, z dobrymi kołami i przede wszystkim amortyzatorami na najlepszym poziomie. No i to wszystko znalazłam w modelu Vicco od adamexu i jestem bardzo zadowolona :)
14 cze 08:30
Liczba głosów:0
0%
0%
Link do tego komentarza:
No photo
No photo~KatarzynaUżytkownik anonimowy
~Katarzyna :
No photo~KatarzynaUżytkownik anonimowy
Wszystko się da tylko trzeba chcieć. Ja nawet w ciąży biegałam wtedy jeszcze sama, a teraz z córką. Jeszcze przed rozwiązaniem z mężem wybraliśmy wózek do joggingu. Wybór był naprawdę duży ale jako że ja i mąż jesteśmy aktywni zdecydowaliśmy się na nordic caba oprócz wózka ten sprzęt może służyć jako przyczepka rowerowa. Biegać staram się przynajmniej 3 razy w tygodniu. Jak nie biegam to przynajmniej spaceruje, by cały czas pozostać w ruchu.
14 kwi 20:05 | ocena:100%
Liczba głosów:1
100%
0%
Link do tego komentarza:
Z tej samej kategorii