MSiT rozdaje pieniądze klubom. Ostatni moment na zgłoszenie

Tymbark
 źródło: Materiały prasowe

30 milionów złotych do podziału na blisko 3 tysiące klubów – na takie środki mogą liczyć ośrodki, które zgłoszą się do drugiej edycji ministerialnego programu wsparcia „Klub”. Zgłoszenia do MSiT kończą się 21 kwietnia. To ostatni dzwonek, by wypełnić dokumenty.

Kiedy rok temu minister sportu i turystyki Witold Bańka ogłaszał powołanie do życia programu „Klub”, i on, i środowisko trenerów oraz działaczy nazwało projekt przełomowym. W jego ramach na bieżące działanie podstawowych jednostek szkolenia młodzieży resort przeznaczył 24 miliony złotych. Rewolucja polegała na tym, że fundusze, z których skorzystało w ostatnich miesiącach podobno aż 130 tys. juniorów, transferowano nie przez ręce związków sportowych, a bezpośrednio na konta klubów.

 

Wiosną 2016 roku siedzibę ministerstwa zasypała lawina zgłoszeń, dlatego nikt nie miał wątpliwości, że inicjatywę należy kontynuować.

 

- Liczę na to, że w tym roku zainteresowanie będzie jeszcze większe. Z doświadczenia wiemy, że potrzeby są ogromne, dlatego zachęcam kluby, aby składały aplikacje – zapraszał do programu Witold Bańka. Szef resortu zapowiedział, że tym razem budżet „Klubu” wzrośnie do 30 mln zł. Wsparcie otrzyma blisko 3 tys. jednostek. Maksymalnie 10 tys. złotych otrzymają kluby jednosekcyjne, 15 tys. – gdy dzieci szkolą się w większej liczbie dyscyplin.

 

Żeby mieć szansę na dofinansowanie, należy spełnić kilka warunków. Przede wszystkim zgłosić klub do MSiT do 21 kwietnia. Pod uwagę wzięte zostaną jednak tylko jednostki, które istnieją co najmniej trzy lata, zamierzają przeznaczyć pieniądze na szkolenie sportowców poniżej 18 roku życia, a publiczne dotacje dla nich w obecnym i minionym roku nie przekraczają kwoty 200 tys. złotych. Fundusze można przeznaczyć na trzy cele: pensję trenera, co najmniej pięciodniowy obóz na terenie kraju lub zakup sprzętu.

- Dla tak małych klubów, jaki nasz, dodatkowe 15 tysięcy to potężny zastrzyk gotówki. Zwłaszcza gdy wezmę pod uwagę, że sami tyle mamy rocznie na narty, a na wszystkie sekcje nieco ponad 40 tysięcy – mówił rok temu prezes MUKS Podkarpacia Jedlicze Piotr Bril. Jego klub otrzymał maksymalną sumę. - Ten program naprawdę jest potrzebny i trafia, gdzie trzeba. Co ważne, to także jeden z łatwiejszych w „obsłudze” programów ministerstwa.

 

Szczegółowe informacje o programie „Klub” dostępne są tutaj.

Baner
Z tej samej kategorii